Blog > Komentarze do wpisu

Z książką w kuchni: Ujęcia ze smakiem, Helen Dujardin

Kochani!

O książce tej było głośno przez jakiś czas, ja postanowiłam przebrnąć przez nią na spokojnie, bez medialnej otoczki. Często czytając coś po 2-3 razy, aby zapamiętać i zastanowić się czy dobrze rozumiem co autor miał na myśli. Talentu Helen odmówić nie można - robi piękne, klimatyczne zdjęcia które de facto ma się czasem ochotę zjeść. Czy podobnie jest z talentem pisarskim? Momentami odniosłam wrażenie, że autorka miała już dość ślęczenia przed komputerem i miała ochotę wrócić do aparatu. Ale, ale... o tym za chwilę...

Kiedy wydawnictwo Helion poinformowało na początku tego roku, że ma zamiar wydać książkę o fotografii kulinarnej napisanej przez blogerkę byłam wniebowzięta. Wreszcie coś o stylizacji jedzenia, które po stylizacji nadal jest jedzeniem! Do tej pory większość literatury jaką udało mi się znaleźć odkładałam po pierwszych zdaniach w których autor sugerował mi pryskanie jedzenia lakierem do włosów lub zastępowanie mleka farbą emulsyjną. Helen tego nie robi! Do odświeżania używa wody, podpowiada jak przechowywać zioła aby pozostały świeże, jak sprawić aby owoce nie zżółkły do sesji a upieczone ciasto wyglądało jak z obrazka. Najważniejsze dla mnie jest to, że po wszystkich zabiegach przez nią proponowanych jedzenie nadal jest jedzeniem!

Sama książka jest ładnie wydana na papierze dobrej jakości. Zdjęcia - tu sprawa jest oczywista - są niezwykle apetyczne, aż chce się ruszyć po aparat i zrobić takie samo. Każe z nich jest podpisane parametrami z jakimi zdjęcie zostało wykonane oraz nazwą obiektywu - Helen często sięga po Canon'owske macro 100mm L,  obiektyw który upodobało sobie wiele kulinarnych blogerek. Podział na działy:

  • Podstawy fotografii
  • Ustawienia i tryby działania aparatu fotograficznego
  • Fotografowanie w świetle naturalnym
  • Fotografowanie w świetle sztucznym
  • Kompozycja
  • Przygotowanie do sesji
  • Stylizacja
  • Postprodukcja
  • Dodatki

Ułatwia poruszanie się i odszukanie fragmentu który akurat chcielibyśmy sobie przypomnieć lub tematyki jaka nas interesuje.

Jednak musi być jakieś ale... W pierwszych kilku rozdziałach jest nudno - podstawy fotografii opisywane w każdej dostępnej książce i internecie zajmują aż 144 strony ze wszystkich 288, do tego dochodzą strony ze spisem treści, oraz dodatek. Jak dla mnie jest zdecydowanie za mało pisania o pasji oraz praktyce samej fotografii kulinarnej, a za dużo teorii, gdzie nikt już nic nowego nie odkryje. Czytając opisy zdjęć często również odnosiłam wrażenie, że autorka gdzieś się śpieszy... Często podkreśla to jak ważne jest zaaranżowanie sceny, dobranie odpowiednich akcesoriów oraz dekoracji. Z drugiej strony miałam ochotę krzyknąć, że chociaż na kilku zdjęciach mogłaby wyprasować obrus! Odniosłam wrażenie, że aby robić dobre zdjęcia kulinarne nie chodzi wcale o sprzęt fotograficzny jakim się posługujemy a o oświetlenie i akcesoria. I w tym wypadku jestem w stanie w pełni się zgodzić - nikt przecież nie jest w stanie wykreować rustykalnego klimatu na zdjęciach mając do dyspozycji jedynie białe, nowoczesne talerze. Przekładając kolejne karty książki docierało do mnie, że wiele z tych rzeczy robię, często bez zastanowienia. Buszuję po sklepach i targach staroci, taszczę do domu deski i farby, udaję się do pasmanterii po nowe materiały... Jednak zawsze czegoś mi brakuje!
Jakiś czas temu Dorota z bloga Moje Wypieki pokazała na Facebooku dwa zdjęcia jej autorstwa - jedno przed obróbką i drugie po. I o ile to przed było bez kontrastu, nie do końca ostre i pozbawione kolorów, to dla porównania zdjęcie po obróbce, takie jakie podziwiamy na jej blogu aż tryskało energią i krzyczało "zjedz mnie". Myślę, że właśnie tego głównie zabrakło mi w książce "Ujęcia ze smakiem" Na kartach książki przewijają się zdjęcia o cudownej kolorystyce, poprawnym kontraście. Szczególnie rozczarował mnie więc rozdział postprodukcja - część na którą liczyłam najbardziej okazała się niczym więcej jak poradnikiem o przechowywaniu zdjęć i małym przeglądem popularnych programów do obróbki grafiki. Spodziewałam się czegoś innego - kilku chociażby zdjęć na których Helen pokazałaby jak faktycznie wygląda jej zdjęcie przed i zdjęcie po. Co robić, czego unikać... Przecież podstawowe funkcje programów graficznych są takie same.  Fajnym dodatkiem byłaby pewnie płyta na której autorka mogłaby pokazać kilka sztuczek.

Jednak pomimo tych moich narzekań i kilku minusów książkę z czystym sumieniem mogę polecić. Szczególnie początkującym blogerom oraz osobom które zastanawiają się co takiego robią inni i co sprawia, że ich zdjęcia nie wyglądają tak apetycznie.

Wydanie Polskie:
Tytuł: Ujęcia ze smakiem. Kulisy fotografii kulinarnej i stylizacji dań
Autor: Helen Dujardin
Wydawnictwo: Helion
Ilość stron: 288
Rok wydania: 2012
Oprawa: Miękka
Cena: 59 PLN

Wydanie Anglojęzyczne:
Tytuł: Plate to Pixel. Digital food photography and styling.
Autor: Helen Dujardin
Wydawnictwo: Wiley
Ilość stron: 288
Rok wydania: 2011
Oprawa: Miękka
Cena: 29.99$

poniedziałek, 13 sierpnia 2012, od-kuchni
Tagi: recenzje

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Tygrysica, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/08/13 07:45:32
Mam tę książkę i bardzo mi się podoba. Uważam jednak, że poświęcenie aż połowy książki na rzeczy bardziej techniczne, jest rozsądne, bo w praktyce bez tej wiedzy, dużo nie zdziałamy. Rzeczywiście wiele zależy od ustawień aparatu i lamp błyskowych. Zaś nie ma mowy o obróbce zdjęcia, gdyż zapewne takiej się nie dokonuje. Dobre zdjęcie wyczarowuje się aparatem, a nie programem graficznym.
Oczywiście książkę polecam.
Pozdrawiam
-
2012/08/13 11:19:44
Nie mam tej ksiązki, musze ją obejrzeć w księgarni ...zawsze tak robie z ksiazkami, które mam zamiar kupić i przyznam szczerze, ze dziei tej metodzie nie kupiłam już kilku ksiażek, na które później żałowałabym wydanych pieniędzy:)
-
Gość: An-na, 31.178.125.*
2012/08/13 12:13:32
Mnie ta książka niczego nie nauczyła. I to nie dlatego, że robię dobre zdjęcia, bo zdjęcia robię słabiutkie i tak już zapewne zostanie, bo nie mam ambicji w tym względzie, chyba że trafię na fotografa, który mnie naprawdę zainspiruje. Zdjęcia Autorki uważam przede wszystkim za mało apetyczne, mało soczyste - a takie przecież powinno być jedzenie. Prawdę mówiąc - nigdy nie miałam ochoty spróbować czegokolwiek z jej propozycji... Po prostu: niejadalne z wyglądu, choć często estetyczne i eteryczne. Ja od fotografii kulinarnej oczekuję jednak czegoś innego.
Pozdrawiam!
-
dianasiudy
2012/08/15 16:39:43
ZOBACZ TAKŻE:

PORADNIK ŻYWIENIOWY CZŁOWIEKA W XXI WIEKU. *****
BH.51.
_: sandrarecho.pinger.pl/m/4500020

ARTYKUŁ BH.305.
_: www.instytutirl.com.pl/index3.php

Biologia, medycyna.
BH.51./33.TEMAT./ + inne artykuły wg kolejności.
-
Gość: Joasia, Domowe Frykasy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/08/16 08:59:00
Mnie też zabrakło trochę informacji o obróbce graficznej ( która potrafi uratować nie jedno zdjęcie!). Ale tak jak móiwsz, książka dobra na początek ( dostałam ją krótko po rozpoczęciu prowadzenia bloga). Jeszcze nie skończyłam jej czytać, ale mogę szczerze powiedzieć, że z każdą przeczytana stroną czuję się pewniej w fotograficznych sprawach :)




BLOG W 5 TRENDACH - Zagłosuj

Ebook Wielkanoc 2013




Akcja Kuchnie Świata...od-kuchni informacje, instrukcje, podsumowania


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria Top Blogi Blogroll.pl - katalog blogów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...