Blog > Komentarze do wpisu

Domowy ser Haloumi

Kochani!

Jeszcze kilka dni temu zrobienie sobie domowego sera wydawało mi się czarną magią. Temperatury, bakterie, sterylizacja, pasty, leżakowanie... Co, jak, gdzie... Kto ma na to czas?! Jak się okazało każdy :) Przynajmniej, jeśli mówimy o prostych serach białych. A do zrobienia pochodzącego z Cypru sera Haloumi wystarczyło mi kupione w sklepie mleko (pasteryzowane i homogenizowane) oraz cytryna :) Ser praktycznie zrobił się sam - nie wymagał specjalistycznego sprzętu, odmierzania, temperatur czy też dodatków. Jego prostota wykonania sprawiła nawet, że na chwilę zaświeciły mi się oczy i zaczęłam buszować w internecie i na allegro w poszukiwaniu produktów oraz informacji potrzebnych do zrobienia serów bardziej skomplikowanych. Niestety realia mnie obudziły - leżakowanie w temperaturze 10-15 stopni przez kilka miesięcy byłoby niemożliwe bez dodatkowego pomieszczenia, którego niestety nie mam. Tak więc zaawansowane serowarstwo poczeka sobie do świętego nigdy - czyli ewentualnej budowy domu :)
Jednak twarożki, ricotty, haloumi - czemu nie :) Skoro to takie proste...


Przy wykonaniu sera posiłkowałam się stronami cheesemaking.com oraz tavolamediterranea.com. Dlaczego aż dwie zapytacie? Strona cheesemaking, jest cudownie dopracowana, jednak wymagała użycia wielu specjalistycznych produktów. Autorka bloga tavola mediterranea postawiła na prostotę, natomiast ser gotowała w zwykłej wodzie - zamiast jak zalecał autor poprzedniej strony w serwatce. Ostatecznie jednak po połączeniu obu metod uzyskałam zadowalający efekt końcowy - ser był słonawy, lekko miętowy oraz zachowywał swój kształt poddany obróbce cieplnej :)
Z poniższych składników uzyskacie około 200-250g krążek sera Haloumi, jeśli jednak planujecie jego większe spożycie proporcje należy zwielokrotnić. Ser można przechowywać w zalewie od 3 do 5 dni, lub zamarynować aby przechować go na dłużej.

Składniki (na około 200-250g):

  • 1 litr mleka krowiego lub owczego, najlepiej świeżego, ewentualnie pasteryzowanego lub homogenizowanego (UHT się kompletnie nie nadaje)
  • sok z 1 cytryny
  • kawałek muślinu lub chusta serowarska
  • 1 łyżeczka soli
  • 1-2 łyżeczki posiekanej mięty

W sporym garnku zagotowujemy mleko, gdy piana zacznie się podnosić dodajemy sok z cytryny, lekko mieszamy i odstawiamy na około 15-20 minut. Po tym czasie zobaczymy w garnku wyraźnie oddzieloną serwatkę oraz skrzep - mój od razu był podzielony na małe białe kuleczki (sądzę, że to efekt zamieszania po dodaniu cytryny, rozwarstwienie nastąpiło automatycznie). Jeśli jednak skrzep jest w większych kawałkach w garnku zanurzamy nóż i delikatnie siekamy skrzep.
Nad sporą miską ustawiamy sitko (takie jak do przesiewania mąki) i układamy w nim kawałek muślinu (tak aby wystawał za brzegi). Przez tak przygotowane sitko przelewamy serwatkę oraz skrzep, całość odstawiamy na około godzinę aby serwatka dokładnie spłynęła.
Po tym czasie powstały ser zawijamy w muślin, zawiązujemy ciasno i odciskamy ewentualną pozostałą serwatkę.
Pozostałą w misce serwatkę przelewamy do garnka i ponownie wkładamy do niej ciasno zawinięty w muślin ser, dodajemy szczyptę soli i całość gotujemy na bardzo wolnym ogniu przez około godzinę, w połowie obracając na drugą stronę.
Po upływie godziny ser wyjmujemy z ciepłej serwatki i ponownie odsączamy oraz dość mocno odciskamy ewentualną pozostałą w środku serwatkę. Schładzamy do temperatury pokojowej, obtaczamy w posiekanej mięcie i wkładamy do miseczki, którą przykrywamy folią spożywczą. Tak przygotowany ser chowamy na noc do lodówki, aby stwardniał (po tej operacji już nie będzie chłonął serwatki lub innej zalewy do jakiej go włożycie).
Pozostałą serwatkę zachowujemy, przelewamy do pojemnika ze szczelnym zamknięciem i przechowujemy w nim gotowy ser.

Smacznego!
B



piątek, 28 czerwca 2013, od-kuchni
Tagi: sery

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: V., *.adsl.inetia.pl
2013/06/28 09:09:14
Zaglądam na ten blog, lubię go, fajnie piszesz...
ale 'bynajmniej' to nie to samo co 'przynajmniej', zdanie "Bynajmniej jeśli mowa o prostych serach białych" jest totalnie bez sensu, bo oznacza 'W żadnym razie jeśli mowa o prostych serach białych'
-
od-kuchni
2013/06/28 11:19:07
@V - uważasz, sprawdzasz a i tak przeoczysz :) Dziękuję za zwrócenie uwagi - byka oczywiście poprawiłam i obiecuję wnikliwiej sprawdzać tekst przed publikacją! Cieszę się, że zaglądasz na bloga i mam nadzieję, że jedno "bynajmniej" tego nie zmieni :) Pozdrawiam ciepło.
-
Gość: V., *.adsl.inetia.pl
2013/06/28 23:10:14
Potrzebne byłoby zdecydowanie więcej niż jedno 'bynajmniej', aby mnie zniechęcić ;) Po prostu, jakoś to przynajmniej i bynajmniej jest strasznie mylone, więc się rzuca w oczy (przynajmniej mnie), a szkoda, by notkę psuło ;)

Jako małe wyzwanie mogę polecić domowe robienie jogurtu naturalnego, też fajna sprawa ;)

Pozdrawiam :)
-
2013/06/30 07:35:33
Rzeczywiście proste do zrobienia ....musze wypróbować:)
-
Gość: Dorota Owczarek, *.dynamic.mm.pl
2013/07/03 15:29:23
Zajme sie jego wyrobem na pewno, dzięki :-)
-
Gość: Farrell, *.bchsia.telus.net
2013/09/14 23:13:48
You did a beautiful job! I'm sure it tasted lovely as well!

Farrell @ Tavola




BLOG W 5 TRENDACH - Zagłosuj

Ebook Wielkanoc 2013




Akcja Kuchnie Świata...od-kuchni informacje, instrukcje, podsumowania


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria Top Blogi Blogroll.pl - katalog blogów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...