poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Kochani!

A właściwie powinnam powiedzieć "co jest, doktorku?" :) Kto z nas nie kochał królika Bugsa i jego zwariowanych pomysłów? Z nieodłączną marchewką w dłoni rozśmieszał dzieci w czasach gdy rodzice nie musieli się bać o to, że ich pociechy wypróbują któryś z tych szalonych pomysłów w domu. Tak jak królik Bugs, ta zupa przypadnie do gustu zapewne zarówno tym starszym jak i tym młodszym miłośnikom bajek. Pełna marchewki oraz papryki, bez sztucznych dodatków, przyjemnie kremowa - aż nie sposób poprzestać na jednym talerzu. Przepis autorski.

Składniki:

  • 1l rosołu drobiowego
  • 500g marchwi
  • 2 czerwone papryki
  • 1-2 łyżeczki słodkiej wędzonej papryki
  • sól i pieprz do smaku 

Marchewkę obieramy ze skórki i tniemy w plasterki, odkładamy. Paprykę myjemy, pozbawiamy gniazda nasiennego i tniemy w kostkę. Tak przygotowane warzywa przekładamy do garnka i zalewamy rosołem. Całość gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu przez 20-25 minut do momentu zmięknięcia warzyw. Po tym czasie zupę ucieramy blenderem na jednolitą masę, doprawiamy wędzoną papryką, solą oraz pieprzem i ponownie zagotowujemy (jeśli zupa wyda się Wam zbyt gęsta warto dodać do niej odrobinę wody). Gotową zupę podajemy ciepłą z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
B

Tagi: zupy
00:00, od-kuchni , Zupy
Link Komentarze (8) »
niedziela, 28 kwietnia 2013

Kochani!

Po naszej ostatniej wizycie w restauracji Varoska przez dobry tydzień "chodziły" za nami jedynie gulasze. Z plackami ziemniaczanymi czy też kaszą - byleby tylko przypomnieć sobie ten smak. Tak, tak dobre gulasze serwują w Varosce i już na wstępie ostrzegam - jeśli się tam wybierzecie, wpadniecie na dobre. Dlatego też podczas naszego krótkiego pobytu w Polsce postaraliśmy się znaleźć chwilę aby najlepszą restaurację węgierską w Łodzi odwiedzić ponownie - tym razem z aparatem.

Z racji wczesnej pory naszej wizyty w Varosce było pusto. Pani Kelnerka podeszła do nas w ekspresowym tempie, powitała, zapaliła świeczkę oraz zostawiła karty. Drobnym mankamentem jest brak tak zwanego czekadełka, jednak po dokonaniu zamówienia Pani kelnerka pojawia się z dwoma kieliszkami do wina oraz ciekawie wyglądającą sporawą szklaną rurką wypełnioną winem. Szybkie oderwanie palca, chluśnięcie i wino ekspresowo pojawiło się w naszych kieliszkach. Duży plus dla Pani kelnerki za nierozlanie ani kropli. Nie jest to na pewno najbardziej higieniczny sposób serwowania trunku, jednak to trzeba przyznać wygląda dość efektownie.
Po chwili zastanowienia i rozwiania niektórych wątpliwości przez miłą Panią z obsługi wybraliśmy nasze dania i zajęliśmy się podziwianiem wnętrza.

Jasne, przytulne pomieszczenia wypełnione małej i średniej wielkości stolikami. Białe obrusy oraz drewniane krzesła nadają wnętrzu bardzo domowy charakter. Ściany ozdabiają obrazy, szable oraz...stare drewniane beczki. Przetykane na ceglanej ścianie w asyście delikatnie pokrytych kurzem butelek mają w sobie wiele uroku. W tle pobrzmiewa skoczna węgierska muzyka...

Po chwili ponownie pojawiła się Pani kelnerka tym razem niosąc w miedzianych kociołkach nasze zupy. Węgierska gulaszowa (Magyargulasz) zamówiona przez A. była wyśmienita. Zgodnie stwierdziliśmy, że najlepsza jaką kiedykolwiek jedliśmy. Sycąca i bardzo treściwa, pełna kawałków idealnie miękkiego mięsa. Moja zupa z dziczyzny (Zupa z dziczyzny ze Starego Sopranu) nie była może aż tak dobra jak gulaszowa, ale również nie żałowałam wyboru. Kilka rodzajów mięsa oraz grzyby okazały się tak sycące, że po chwili zaczęłam się zastanawiać gdzie ja zmieszczę drugie danie... 

Drugie dania, trzeba przyznać również do małych nie należały. Chwilę po zjedzeniu zupy przed moim nosem wylądowała porcja pieczeni z dzika (Pieczeń z dzika marynowana w winie i sosie własnym) z węgierskimi kluseczkami oraz osobno podana sałatka ogórkowo-paprykowa. Zaskoczeniem była dla mnie porcja konfitury żurawinowej, która przykrywała mojego dzika, jednak jak się okazało całość tworzyła przyjemną kompozycję smakową. Sam dzik był bardzo miękki, kluseczki delikatne i bardzo sypkie.

A. na drugie danie wybrał ten sam gulasz, który tak zasmakował mu podczas poprzedniej wizyty. I tym razem również się nie rozczarował. Gulasz z jelenia (Gulasz z jelenia w leśnej oprawie) w wyrazistym i pysznie kremowym sosie z kawałkami grzybów to dosłownie mistrzostwo świata. Do tego całkiem smaczne placki ziemniaczane również okraszone odrobiną żurawiny gwarantują uśmiech na twarzy faceta. Jedynym mankamentem całej tej przygody z kuchnią węgierską okazał się brak klimatyzacji (jest, niestety pozostała wyłączona) - pomimo nie aż tak wysokiej temperatury na zewnątrz (około 20 stopni) w środku było dość ciepło, a uczucie to potęgowały jedzone potrawy.

Przy proszeniu o rachunek (który, swoją stroną nie przyprawia o ból głowy) zapytałam Panią kelnerkę czy istnieje szansa na to, że Szef Kuchni, pan Paweł Wojciechowski organizuje jakieś warsztaty lub kursy kuchni węgierskiej. Niestety, jak się okazało mistrz swoją wiedzą się nie dzieli, a podniebienia klientów Varoski raczy pysznym węgierskim jedzeniem już od 13 lat.

Czy warto wybrać się do Varoski? Naszym zdaniem warto - i to bardzo. Jest to sympatyczne miejsce z doskonałym jedzeniem, które nadaje się zarówno na romantyczne kolacje we dwoje jak i biznesowe spotkania z gwarancją dobrego jedzenia.

Do napisania!
B

Tagi: recenzje
00:00, od-kuchni , Recenzje
Link
sobota, 20 kwietnia 2013

Kochani!

Jeszcze przez kilka dni na blogach będzie pachniało pieczarkami. A wszystko to za sprawą Ani, prowadzącej bloga Mops w Kuchni, która organizuje swoją coroczną akcję "Pieczarkowy Tydzień". Ja niestety w tym roku dałam radę przygotować jedynie jedną propozycję - naleśniki nadziewane delikatnym farszem z piersi kurczaka, pieczarek oraz cebuli do spróbowania których serdecznie zapraszam. Po więcej pieczarkowych inspiracji zapraszam na bloga Ani gdzie znajdziecie zeszłoroczne podsumowanie akcji z 99 pysznymi propozycjami na pieczarkowe dania.

Składniki (na 2 osoby):

  • 4 naleśniki
  • 150g pieczarek
  • 2 średnie cebule
  • 250g piersi z kurczaka
  • pieprz i sól do smaku
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżeczka płatków chilli

Pierś z kurczaka oraz pieczarki myjemy i kroimy w drobną kostkę, cebulę obieramy i również kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej w smażymy na nim oprószonego solą, pieprzem oraz płatkami chilli kurczaka przez około 2-3 minuty. Po tym czasie dodajemy pieczarki oraz cebulę i dusimy całość na wolnym ogniu przez kolejne 7-10 minut, co jakiś czas mieszając. Gotowy farsz przekładamy do przygotowanych wcześniej naleśników. W zależności od upodobań całość można polać ulubionymi sosami, lub posypać serem i zapiec. Podajemy ciepłe.

Smacznego!
B

Tagi: obiadowe
00:00, od-kuchni , Obiadowe
Link Komentarze (5) »
czwartek, 18 kwietnia 2013

Kochani!

Ostatnio postanowiłam przejść na lekką dietę. Wiadomo - zza chmur powoli przebija się słońce, odrzucamy w kąt opasłe swetry i zimowy tłuszczyk daje o sobie znać. Jednak jak to ze mną i dietą bywa, gdy tylko pada stwierdzenie "jestem na diecie" mój mózg przełącza się w tryb "sałatka? kobieto zwariowałaś! gdzie jest moje ciasto!". No i tak jak co roku plan odchudzania z MŻ (mniej żreć) zamieniany jest w WR (więcej ruchu). Plan ten niewątpliwie działał w Polsce, gdzie wiosna i lato oznaczają piękną pogodę i więcej czasu spędzanego na świeżym powietrzu. Na Zielonej Wyspie nie ma tak lekko - jak to mówią "idzie weekend - będzie padać". Tak więc pozostaje mi czekać na cud i liczyć, że ktoś jednak kiedyś opatentuje odchudzającą czekoladę :) A czekanie umilam sobie takim oto plackiem - nie za słodkim, mocno czekoladowym o cudownym nutellowym zapachu. Z kawałkami orzechów to wprost doskonały dodatek do popołudniowej herbatki. Przepis autorski.

Składniki (blacha 35x25cm):

  • 2 szklanki mąki
  • 150g Nutelli
  • 200g mlecznej czekolady
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 50ml śmietanki 30%
  • 1/4 szklanki mleka
  • 100g prażonych i posiekanych orzechów laskowych

W rondelku umieszczamy połamaną czekoladę oraz śmietankę i Nutellę. Całość podgrzewamy na wolnym ogniu aż do całkowitego rozpuszczenia składników. Do powstałej masy dodajemy jajka, mleko, cukier oraz mąkę. Całość dokładnie mieszamy w międzyczasie dodając orzechy. Gotowe ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką blaszki i pieczemy przez około 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180stopni. Podajemy wystudzone.

Smacznego!
B

Tagi: desery
00:00, od-kuchni , Desery
Link Komentarze (5) »
środa, 17 kwietnia 2013

Kochani!

Jak dziecko nigdy nie miałam problemu ze zjadaniem gotowanych na mleku kasz oraz zup. Moją ulubioną była zawsze kasza manna. Taka średnio gęsta, posypana odrobiną cukru, który rozpuszczony tworzył przyjemną skorupkę. Uwielbiałam wyjadać ją ze środka talerza i patrzeć jak dwa oddzielone brzegi ponownie łączą się w całość. Dziś mam dla Was odrobinę odmienioną wersję tego klasycznego śniadania. Świeżo ugotowana kasza manna, polana pysznym owocowym sosem z melona i śliwek. Do tego odrobiną płatków migdałowym i na naszym stole ląduje zdecydowanie pyszne śniadanie. Przepis autorski.

Składniki (na 2 porcje):

  • 0,5l mleka
  • 50g kaszy manny
  • 1 łyżka cukru
  • 1/4 melona galia
  • 2 dojrzałe śliwki
  • 3 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • płatki migdałowe do podania

Melona i śliwki obieramy ze skórki i pozbawiamy pestek. Kroimy w drobną kostkę i umieszczamy w rondelku. Dusimy na wolnym ogniu. Gdy owoce zaczną wydzielać sok zasypujemy je cukrem, cynamonem, gałką muszkatołową oraz goździkami. Mieszamy, przykrywamy i podduszamy na bardzo wolnym ogniu. W międzyczasie w innym rondelku zagotowujemy mleko i wsypujemy do niego kaszę manną oraz łyżkę cukru. Mieszamy do uzyskania pożądanej konsystencji. Gotową kaszę manną przekładamy do miseczek, polewamy przygotowanym wcześniej sosem, posypujemy płatkami migdałowymi i podajemy.

Smacznego!
B

Tagi: śniadania
00:00, od-kuchni , Śniadania
Link Komentarze (2) »
sobota, 13 kwietnia 2013

Kochani!

To zdecydowanie jedna z lepszych zup dyniowych jakie jadłam. Delikatna, odrobinę rozgrzewająca ze słodką nutą. Mocno elektryzuje smakiem i pozostawia przyjemne uczucie ciepła na duszy. Przepis autorski.

Składniki (na 2-3 porcje):

  • 500ml bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 1 mała dynia piżmowa (butternut)
  • 4-5 ząbków wędzonego czosnku
  • 1 garść zielonej cebulki (białej części)
  • 1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
  • 3 łyżki śmietanki 30%
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • szczypta cukru
  • sól i pieprz do smaku

Dynię obieramy ze skórki, pozbawiamy nasion i tniemy w kostkę. Do garnka wlewamy bulion, dodajemy dynię i zagotowujemy. W międzyczasie obieramy i siekamy czosnek oraz kroimy cebulkę. Do gotującej się zupy dodajemy czosnek oraz cebulkę, przykrywamy całość pokrywką i gotujemy przez 15-20 minut do czasu aż dynia zmięknie, a następnie całość ucieramy blenderem na jednolitą masę. Zupę ponownie stawiamy na średnim ogniu, doprawiamy gałką muszkatołową, papryką, cukrem, solą oraz pieprzem. Gotujemy przez kolejne 5 minut po czym dodajemy śmietankę, mieszamy i podajemy.

Smacznego!
B

Tagi: zupy
00:00, od-kuchni , Zupy
Link Komentarze (6) »
piątek, 12 kwietnia 2013

Kochani!

Dziś jest zdecydowanie jeden z fajniejszych dni w roku - święto czekolady! Z tej okazji mam dla Was mocno czekoladowe trufle. Z delikatną nutką whiskey, wilgotne i super smaczne - zdecydowanie ciężko im się oprzeć. Tak więc życzę czekoladowego dnia i zapraszam po przepis.

Składniki (na 20-22 sztuki):

  • 300g ulubionej mlecznej czekolady
  • 3 łyżki śmietanki 30%
  • 5 łyżek whiskey
  • 1 łyżka masła
  • rozpuszczalne kakao do obtoczenia

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z dodatkiem śmietanki oraz masła. Po uzyskaniu gładkiej masy rondelek z czekoladą zdejmujemy ze źródła ciepła i dodajemy whiskey, po czym dokładnie mieszamy. Odstawiamy w chłodne miejsce na około 30 minut, po czym ponownie mieszamy i z powstałej masy formujemy małe kulki które obtaczamy w kakao. Trufle ponownie schładzamy i podajemy.

Smacznego!
B

Tagi: desery
00:00, od-kuchni , Desery
Link Komentarze (4) »
środa, 10 kwietnia 2013

Kochani!

Świetna przekąska zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Cienkie naleśniki smażone na małej patelni posmarowane Nutellą i zwinięte w cienkie rurki, a następnie zapieczone i polane czekoladą. Łatwe w przygotowaniu, jednak odrobinę pracochłonne - całość jednak rekompensuje ich smak. Po prostu połączenie naleśników, Nutelli oraz czekolady nie może smakować źle! Przepis autorski.

Składniki (na 30-35sztuk):

  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleko
  • 1 szczypta soli
  • 150g Nutelli
  • 50g białej czekolady
  • 50g ciemnej czekolady
  • olej do smażenia

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy jajko, mleko oraz szczyptę soli i miksujemy na gładką masę. Z powstałej masy na małej patelni (około 12cm) smażymy bardzo cienkie naleśniki.
Nutellę lekko rozpuszczamy w mikrofali lub kąpieli wodnej. Tak przygotowaną smarujemy przygotowane wcześniej naleśniki i rozcinamy je wzdłuż na pół. Każdą z połówek zwijamy w kierunku od małego do szerokiego końca, starając się aby rurka była jak najciaśniejsza.
Powstałe naleśnikowe rurki układamy na kratce do pieczenia, a następnie wkładamy do nagrzanego do 150 stopni piekarnika i opiekamy przez 15 minut, do uzyskania chrupkości. Gotowe polewamy roztopioną czekoladą, schładzamy i podajemy.

Smacznego!
B

Tagi: desery
00:00, od-kuchni , Desery
Link Komentarze (8) »
wtorek, 09 kwietnia 2013

Kochani!

Wreszcie dziś poczułam wiosnę. Powietrze za oknem przestało być tak przeraźliwie mroźne, w powietrzu słychać śpiewające ptaki oraz czuć ten charakterystyczny zapach budzącej się do życia przyrody. Mam nadzieję, że tym razem dla odmiany zostanie z nami na dłużej, a nawet rozwinie skrzydła. I jak na wiosenny obiad przystało - pora na coś lekkiego. Delikatne drobiowe klopsiki z odrobiną parmezanu w aromatycznym sosie pomidorowym podane na gotowanych paskach cukinii. Skusicie się? Przepis autorski.

Składniki (na 2 osoby):

  • 2 małe cukinie (około 400g)
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 łyżka suszonej bazylii
  • 1 łyżka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżka sosu Worcestershire
  • sól i pieprz do smaku
  • 300g mięsa z piersi z kurczaka
  • garść tartego parmezanu
  • 1/2 szklanki bułki tartej
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • olej do smażenia 
  • 1/2 szklanki wody

Pomidory z puszki przekładamy do garnka i miksujemy blenderem na gładką masę. Dodajemy do nich roztarte w dłoniach oregano oraz bazylię, cukier i sos Worcestershire. Doprawiamy solą oraz pieprzem. Mieszamy i zagotowujemy po czym odstawiamy.
Mięso z kurczaka rozdrabniamy blenderem (lub mielimy maszynką do mięsa), łączymy w misce z jajkiem, bułką tartą, gałką muszkatołową oraz parmezanem. Doprawiamy solą oraz pieprzem. Z uzyskanej masy formujemy niewielkie kuleczki, odkładamy.
Cukinię tniemy w długie cienkie pasy - najlepiej za pomocą obieraczki do warzyw. Odkładamy.
Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy przygotowane wcześniej klopsiki. Dokładnie obsmażamy z każdej strony na złoto po czym zalewamy całość przygotowanym wcześniej sosem pomidorowym oraz dodatkową 1/2 szklanką wody. Całość dusimy przez kolejne 10 minut na wolnym ogniu, co jakiś czas mieszając.
W międzyczasie w garnku zagotowujemy wodę z odrobiną soli oraz oliwy z oliwek. Na 3 minuty przed końcem gotowania klopsików do wody wrzucamy przygotowaną wcześniej cukinię.
Po upływie czasu cukinię odcedzamy i wykładamy na talerze, polewamy sosem  z klopsikami i podajemy.

Smacznego!
B

Tagi: obiadowe
00:00, od-kuchni , Obiadowe
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 08 kwietnia 2013

Kochani!

Ciepłe, pachnące, pełnych świeżych dodatków - świetne na rozpoczęcie dnia. Te placuszki zdecydowanie wprawią Was w doby nastrój oraz zapewnią mnóstwo energii na cały dzień! Ekspresowe w wykonaniu, sprawą że poranne gotowanie od dziś będzie samą przyjemnością. Serdecznie zapraszam na śniadaniowe placuszki z chrzanem, łososiem oraz szczypiorkiem. Przepis autorski.

Składniki (na 2 osoby):

  • 1,2 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 100g wędzonego łososia
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • 2 łyżki chrzanu
  • 1/2 szklanki mleka
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia

Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy jajko oraz mleko, mieszamy. Do powstałej masy dodajemy pokrojonego w drobną kostkę łososia, posiekany drobno szczypiorek oraz chrzan. Całość doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem i dokładnie mieszamy.
Na patelni z rozgrzanym olejem smażymy na złoty kolor średniej wielkości placuszki. Podajemy ciepłe.

Smacznego!
B

Tagi: śniadania
00:00, od-kuchni , Śniadania
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2




BLOG W 5 TRENDACH - Zagłosuj

Ebook Wielkanoc 2013




Akcja Kuchnie Świata...od-kuchni informacje, instrukcje, podsumowania


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria Top Blogi Blogroll.pl - katalog blogów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...