piątek, 28 czerwca 2013

Kochani!

Jeszcze kilka dni temu zrobienie sobie domowego sera wydawało mi się czarną magią. Temperatury, bakterie, sterylizacja, pasty, leżakowanie... Co, jak, gdzie... Kto ma na to czas?! Jak się okazało każdy :) Przynajmniej, jeśli mówimy o prostych serach białych. A do zrobienia pochodzącego z Cypru sera Haloumi wystarczyło mi kupione w sklepie mleko (pasteryzowane i homogenizowane) oraz cytryna :) Ser praktycznie zrobił się sam - nie wymagał specjalistycznego sprzętu, odmierzania, temperatur czy też dodatków. Jego prostota wykonania sprawiła nawet, że na chwilę zaświeciły mi się oczy i zaczęłam buszować w internecie i na allegro w poszukiwaniu produktów oraz informacji potrzebnych do zrobienia serów bardziej skomplikowanych. Niestety realia mnie obudziły - leżakowanie w temperaturze 10-15 stopni przez kilka miesięcy byłoby niemożliwe bez dodatkowego pomieszczenia, którego niestety nie mam. Tak więc zaawansowane serowarstwo poczeka sobie do świętego nigdy - czyli ewentualnej budowy domu :)
Jednak twarożki, ricotty, haloumi - czemu nie :) Skoro to takie proste...


Przy wykonaniu sera posiłkowałam się stronami cheesemaking.com oraz tavolamediterranea.com. Dlaczego aż dwie zapytacie? Strona cheesemaking, jest cudownie dopracowana, jednak wymagała użycia wielu specjalistycznych produktów. Autorka bloga tavola mediterranea postawiła na prostotę, natomiast ser gotowała w zwykłej wodzie - zamiast jak zalecał autor poprzedniej strony w serwatce. Ostatecznie jednak po połączeniu obu metod uzyskałam zadowalający efekt końcowy - ser był słonawy, lekko miętowy oraz zachowywał swój kształt poddany obróbce cieplnej :)
Z poniższych składników uzyskacie około 200-250g krążek sera Haloumi, jeśli jednak planujecie jego większe spożycie proporcje należy zwielokrotnić. Ser można przechowywać w zalewie od 3 do 5 dni, lub zamarynować aby przechować go na dłużej.

Składniki (na około 200-250g):

  • 1 litr mleka krowiego lub owczego, najlepiej świeżego, ewentualnie pasteryzowanego lub homogenizowanego (UHT się kompletnie nie nadaje)
  • sok z 1 cytryny
  • kawałek muślinu lub chusta serowarska
  • 1 łyżeczka soli
  • 1-2 łyżeczki posiekanej mięty

W sporym garnku zagotowujemy mleko, gdy piana zacznie się podnosić dodajemy sok z cytryny, lekko mieszamy i odstawiamy na około 15-20 minut. Po tym czasie zobaczymy w garnku wyraźnie oddzieloną serwatkę oraz skrzep - mój od razu był podzielony na małe białe kuleczki (sądzę, że to efekt zamieszania po dodaniu cytryny, rozwarstwienie nastąpiło automatycznie). Jeśli jednak skrzep jest w większych kawałkach w garnku zanurzamy nóż i delikatnie siekamy skrzep.
Nad sporą miską ustawiamy sitko (takie jak do przesiewania mąki) i układamy w nim kawałek muślinu (tak aby wystawał za brzegi). Przez tak przygotowane sitko przelewamy serwatkę oraz skrzep, całość odstawiamy na około godzinę aby serwatka dokładnie spłynęła.
Po tym czasie powstały ser zawijamy w muślin, zawiązujemy ciasno i odciskamy ewentualną pozostałą serwatkę.
Pozostałą w misce serwatkę przelewamy do garnka i ponownie wkładamy do niej ciasno zawinięty w muślin ser, dodajemy szczyptę soli i całość gotujemy na bardzo wolnym ogniu przez około godzinę, w połowie obracając na drugą stronę.
Po upływie godziny ser wyjmujemy z ciepłej serwatki i ponownie odsączamy oraz dość mocno odciskamy ewentualną pozostałą w środku serwatkę. Schładzamy do temperatury pokojowej, obtaczamy w posiekanej mięcie i wkładamy do miseczki, którą przykrywamy folią spożywczą. Tak przygotowany ser chowamy na noc do lodówki, aby stwardniał (po tej operacji już nie będzie chłonął serwatki lub innej zalewy do jakiej go włożycie).
Pozostałą serwatkę zachowujemy, przelewamy do pojemnika ze szczelnym zamknięciem i przechowujemy w nim gotowy ser.

Smacznego!
B



Tagi: sery
00:26, od-kuchni , Sery
Link Komentarze (6) »
czwartek, 27 czerwca 2013

Kochani!

Wczoraj na blogu pojawił się przepis na ostatnią już potrawę rodem z Chorwacji. Teraz zgodnie z planem przyjrzymy się bliżej kuchni Cypru, a mogę Wam obiecać, że będzie ciekawie...
Jednak zanim tak do końca rozstaniemy się z tym gorącym i gościnnym krajem, chciałabym pokazać Wam go chociażby odrobinę, widzianego moim okiem.
W Chorwacji, można od razu poczuć się jak w domu. Jedyne co sprawia, że uświadamiasz sobie za każdym razem, że to jednak wakacje, to cudownie ciepłe i czyste morze...

Do napisania!
B

Tagi: podróże
00:00, od-kuchni , Podróże
Link Komentarze (7) »
środa, 26 czerwca 2013

Kochani!

Jeśli znaleźliście się na półwyspie bałkańskim nie dacie rady ich przegapić. Zerkają na Was z każdej restauracji, konoby czy też sklepu z mięsem. Ćevapi - małe kiełbaski, które tylko czekają aż położysz je na grilla Idealnie dogadują się z ajvarem, odrobiną pachnących słońcem pomidorów i białej cebuli. Jednak, jeśli jesteście właśnie w zupełnie innej części świata - za oknem pada deszcz, szleją błyskawice i huczy wiatr, lub też przeciwnie - pali Was gorące letnie słońce, a Wy marzycie o chwili wytchnienia, nic nie stoi na przeszkodzie aby zrobić własne ćevapi. Wystarczą do tego 3 gatunki mięsa (jeśli nie uda się Wam kupić baraniny, nic nie szkodzi, po prostu zwiększcie ilość mięsa wołowego), odrobina przypraw i rozgrzany grill. Tak to takie proste ;)
Przepis pochodzi z tej strony.

Składniki:

  • 700g mielonej wieprzowiny
  • 500g mielonej wołowiny
  • 250g mielonej baraniny
  • 1 białko
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 łyżeczki mielonego pieprzu
  • 1 łyżeczka pieprzu kajeńskiego
  • 1/2 łyżeczki papryki

W sporej misce mieszamy ze sobą mielone mięsa, białko jajka, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, sól, sodę, pieprz, pieprz kajeński oraz paprykę.
Z powstałej masy formujemy małe kiełbaski, układamy je na sporym talerzu, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na co najmniej godzinę do lodówki.
Gotowe ćevapi grillujemy do momentu gdy mięso przestanie być surowe i podajemy z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
B



Tagi: obiadowe
00:00, od-kuchni , Obiadowe
Link Komentarze (6) »
niedziela, 23 czerwca 2013

Kochani!

Odnalazłam mój ideał. Orzeźwiająca, słodka i pysznie truskawkowa. Taka schłodzona lemoniada w kolorze czerwieni na pewno postawi Was na nogi w czasie największych upałów. Ja nie mogę się wprost od niej oderwać i praktycznie nie zamykam drzwi od lodówki. Serwowana z kawałkami owoców oraz kostkami lodu, nie tylko smakuje dobrze, ale również ciekawie wygląda. W wersji dla dorosłych można ją podawać z odrobiną wódki, a przy takiej ilości witaminy C, nie trzeba martwić się o kaca ;).
Przepis znaleziony na blogu AlaskaFromScratch.

Składniki:

  • 4 szklanki wody
  • 1 szklanka cukru (użyłam 3/4)
  • 500g świeżych truskawek
  • 1 szklanka świeżo wyciśniętego soku z cytryn
  • skórka z 1 cytryny
  • kawałki truskawek, plastry cytryn, lód do podania

W rondelku mieszamy 2 szklanki wody oraz cukier. Podgrzewamy mieszając do czasu aż cukier ulegnie rozpuszczeniu, zestawiamy z ognia i schładzamy.
W międzyczasie odszypułkowujemy truskawki i miksujemy je razem ze szklanką wody.
Do garnka ze schłodzonym syropem cukrowym dolewamy zmiksowane z wodą truskawki, sok z cytryn oraz dodatkową szklankę wody. Dodajemy skórkę z cytryny oraz opcjonalne kawałki truskawek oraz plastry cytryn. Przed podaniem schładzamy w lodówce.

Smacznego!
B

Tagi: napoje
00:00, od-kuchni , Napoje
Link Komentarze (4) »
sobota, 22 czerwca 2013

Kochani!

Co prawda polędwiczka wieprzowa w towarzystwie suszonych śliwek to temat odrobinę oklepany, jednak Chorwacki sposób ich przygotowania totalnie zmienia smak potrawy. Mięso jest delikatne, duszone w białym winie, z lekką nutą śliwowicy wyczuwalnej z każdym gryzem. Przepis na nie wywodzi się podobno z XVII wieku. Danie to jadane było przez chorwackich feudałów z regionu Zagorje. Nazwa dania Polędwiczki wieprzowe po Stubicku pochodzi z kolei od nazwy miejscowości - Stubicy - w której w XVII wieku wybuchło powstanie chłopskie. Gorąco polecam!
Przepis pochodzi z tej strony, lekko zmodyfikowany.

Składniki (na 2 osoby):

  • 500g polędwiczki wieprzowej (1 sztuka)
  • 1 łyżka smalcu
  • 2 garści suszonych śliwek bez pestek
  • 1-2 łyżki masła
  • 2 szklanki wina
  • 200g śmietany 30%
  • 200g kwaśnej śmietany
  • 50ml śliwowicy
  • garść posiekanej liści pietruszki
  • sól i pieprz do smaku

Polędwiczkę przekrawamy na pół a następnie nacinamy każdy z kawałków wzdłuż tworząc kieszonkę. W powstałej kieszonce układamy śliwki, uprzednio nadziewając je odrobiną masła (w miejsce pestki). Pozostałe śliwki siekamy.
Nadzianą śliwkami polędwiczkę spinamy wykałaczkami i oprószamy pieprzem oraz solą. Na patelni rozgrzewamy smalec i obsmażamy przygotowane wcześniej polędwiczki. Dodajemy posiekane wcześniej śliwki i całość podsmażamy razem przez 3-4 minuty. Na patelnię wlewamy wino i całość podgotowujemy przez około 20 minut, tak aby polędwiczki były miękkie. Odlewamy nadmiar wina i dolewamy obie śmietany oraz śliwowicę. Mieszamy i dusimy całość przez następne 2-3 minuty. Dodajemy posiekaną pietruszkę, doprawiamy dolą oraz pieprzem, mieszamy. Gotowe polędwiczki wyjmujemy z sosu, tniemy na mniejsze kawałki i podajemy polane sosem z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
B



Tagi: obiadowe
00:00, od-kuchni , Obiadowe
Link Komentarze (1) »
czwartek, 20 czerwca 2013

Kochani!

Co prawda będąc w Chorwacji nie szukałam za bardzo dań z wątróbki, jednak natrafiłam w sieci na bloga kulinarnego pewnej Chorwatki, gdzie można znaleźć kilka ciekawych lokalnych przysmaków. Jednym z nich był przepis na aromatyczną wątróbkę z cebulką w sosie z białego wina. Taką właśnie wątróbkę przygotowuje mama autorki - nie mogłam obok tego przepisu przejść obojętnie.
Wybraliśmy się więc a A. do rzeźnika po świeżą wątróbkę. W Irlandii nie jest to takie łatwe zadanie - duża część rzeźników trzyma wątróbki drobiowe w ogromnych foliowych paczkach i nie ma zbyt uśmiechniętej miny gdy wchodzę do sklepu i kupuję skromny kilogram. Poza tym, często już w domu okazuje się, że spora część tej wątróbki nadaje się do kosza - pokryte resztkami żółci kawałki nie mają najlepszych walorów smakowych oraz zdrowotnych. Na szczęście w pobliskim miasteczku, jest jeden mały sklep w którym wątróbka drobiowa traktowana jest na równi z innymi kawałkami kurczaka i czyściutka oraz świeża czeka na klientów.
Tak więc zaopatrzona w najważniejszy składnik wróciłam do kuchni smażyć kolację....

Składniki (na 2 osoby):

  • 400-500g wątróbki (rodzaj w zależności od upodobań)
  • 2 posiekane cebule
  • 1 marchew, drobno starta
  • woda
  • 1-2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 3-4 posiekane ząbki czosnku
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • 2 listki laurowe
  • 200ml białego wina
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia

Na rozgrzanym oleju podsmażamy cebulę aż będzie miękka i szklista, dodajemy startą marchew i smażymy razem do zbrązowienia cebuli.
Następnie dodajemy oczyszczoną i osuszoną wątróbkę i smażymy do momentu gdy nie będzie już dłużej surowa. Dolewamy 1/4 szklanki wody, aby ponownie zmiękczyć cebule i uzyskać gęsty sos gdy woda wyparuje.
Do tak przygotowanej wątróbki dodajemy przecier pomidorowy, czosnek oraz pietruszkę i całość ponownie zalewamy 1/2 szklanki wody. Całość podgotowujemy do czasu aż wątróbka zmięknie. Następnie dodajemy liść laurowy oraz wino i całość gotujemy następne 5-10 do lekkiego zgęstnienia sosu.
Podajemy ciepłe z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
B



Tagi: obiadowe
00:00, od-kuchni , Obiadowe
Link Komentarze (3) »
środa, 19 czerwca 2013

Kochani!

Przepisów na smaczne dodatki do obiadu nigdy dość! Szczególnie są one na tyle pyszne, że same z sobie są w stanie rzeczony obiad zastąpić. Aromatyczne, kremowe, a zarazem lekko chrupiące ziemniaczki zapiekane w śmietanie. Przepis znalazłam na blogu Kuchnia w Zieleni, lekko zmodyfikowałam.

Składniki (na 2 osoby):

  • 600g ziemniaków
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 200g śmietany 30%
  • 3/4 szklanki mleka
  • 3/4 cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka miękkiego masła
  • odrobina pieprzu
  • koperek do podania

Ziemniaki obieramy i tniemy w 2-3mm talarki, myjemy, osuszamy i odkładamy.
W garnku mieszamy mleko oraz kremówkę, doprawiamy do smaku solą, gałką muszkatołową, pieprzem oraz musztardę. Do garnka dorzucamy przygotowane wcześniej ziemniaki i całość gotujemy przez około 10 minut.
W międzyczasie mieszamy ze sobą masło oraz przeciśnięty przez praskę czosnek i takim aromatycznym masełkiem smarujemy naczynie żaroodporne.
Ziemniaki przekładamy do przygotowane naczynia żaroodpornego, zalewamy pozostałym w garnku płynem, a na wierzch układamy pokrojoną w plastry cebulę. Wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i zapiekamy przez około 35-40 minut.
Podajemy ciepłe z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
B

Tagi: obiadowe
00:00, od-kuchni , Obiadowe
Link Komentarze (6) »
wtorek, 18 czerwca 2013

Kochani!

Chorwacja. Gorące, kamieniste plaże, czyste wody Adriatyku, malownicze górskie krajobrazy i szalenie mili oraz uśmiechnięci ludzie. A ponad to ajvar - smak tego sosu idealnie uzupełnia grillowane dania. W Chorwacji słoiczki z tym paprykowo-bakłażanowym sosem dostaniecie wszędzie - w dużych marketach, lokalnych sklepikach czy też na pachnącym świeżymi warzywami rynku. Jego smak przywodzi na myśl palące twoją skórę słońce, szum wody oraz wakacyjny luz.
Ajvarem zajadaliśmy się na zeszłorocznych wakacjach - nawet 0,5kg słoiczki były mi niestraszne. Ten czerwony, aromatyczny sos dodawałam uparcie do wszystkiego co tylko nawinęło mi się pod rękę. I chociaż każdy ma swoją własną, ulubioną wersję ajvaru, wszystkie są zdecydowanie pyszne.
Moja propozycja, jest lekko pikantna, pełna kawałków mocno spieczonej papryki. Co prawda nic nie stoi na przeszkodzie aby Wasz ajvar był bardziej mazisty - wystarczy wtedy paprykę zmiksować blenderem zamiast zgniatać ją widelcem.
Przepis znaleziony u niezawodnej FatFreeVegan, lekko zmodyfikowany.

Składniki (około 300-400g):

  • 5 czerwonych papryk
  • 1 bakłażan
  • 2 papryczki chili
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka białego octu winnego
  • 1/2 - 1 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
  • 1/4 - 1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
  • sól do smaku

Papryki oraz papryczki chili przekrawamy na pół wzdłuż, pozbawiamy pestek oraz białych części i układamy na papierze do pieczenia wypukłą częścią do góry. Bakłażan przekrawamy wzdłuż i układamy obok papryk. Całość wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez około 30-70 minut do momentu uzyskania lekko szczernionych paprykowych skórek - mi zajęło to 60 minut.
Gotowe papryki przekładamy do miski i przykrywamy folią spożywczą. Bakłażan wydrążamy łyżką, miąższ przekładamy do pojemnika blendera, dodajemy pokrojone w kostkę przypieczone papryczki chili, posiekany czosnek, ocet winny, paprykę wędzoną oraz pieprz kajeński i miksujemy na gładką masę. Gotową przekładamy do większej miski, odstawiamy.
Papryki obieramy ze skórek i rozgniatamy na mniejsze kawałki, mieszamy ze zmiksowanym wcześniej bakłażanem. Całość doprawiamy odrobiną soli do smaku i ponowienie mieszamy.
Gotowy sos możemy przechowywać w lodówce przez 1-2 tygodnie lub zawekować.

Smacznego!
B



Tagi: sosy
00:00, od-kuchni , Sosy
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 17 czerwca 2013

Kochani!

Zapewne większość Was opowiada się zdecydowanie po stronie porządku, jednak postaram się przekonać Was dziś do tego aby zrobić mały bałagan. Słodki, pełen słodkiej śmietany, pokruszonych bez oraz soczystych truskawek Eton Mess to przykład bałaganu, jakiemu trudno się oprzeć. Na szczęście jego sprzątanie wykonywane jest w tempie ekspresowym - nawet się nie obejrzycie a w pucharku nie zostanie po nim ani śladu!
Ten wywodzący się brytyjskiego Eton College deser prawdopodobnie znany był już w XIX wieku. Później w latach 30tych XXwieku serwowany on był pod postacią mieszaki lodów lub śmietany z owocami - najczęściej były nimi truskawki, lecz wszytko zależało od sezonu oraz dostępności. Pokruszona beza została dodana do niego w dużo późniejszym czasie - najprawdopodobniej był to rok 1973, gdy to Michael Smith wydał swoją książkę Fine English Cookery z taką właśnie wersją tego popularnego deseru. Jednak tą zasługę niektórzy przypisują pewnemu żółtemu labradorowi, który przypadkiem podczas pikniku na dniach otwartych Eton College niechcący usiadł na pojemniku zawierającym truskawkową Pavlovą.
Szybki oraz w przygotowaniu deser idealnie sprawdzi się w letnie ciepłe dni - śmietankę zawsze można zastąpić lekko roztopionymi lodami, a truskawki innymi, ulubionymi owocami. Jak to z bałaganem bywa - każdy ma własny, taki w którym czuje się najlepiej!

Inspiracja - Moje Wypieki.

Składniki (na 2 osoby):

  • 10-12 bez normalnej wielkości
  • 250ml śmietany kremówki
  • 400g truskawek
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżka soku z granatów

Truskawki myjemy, odszypułkowujemy oraz tniemy na ćwiartki. Przekładamy do miseczki i zasypujemy cukrem oraz polewamy sokiem z granatów. Mieszamy i odstawiamy.
Schłodzoną śmietanę ubijamy do gęstości, jednak nie do sztywności.
Do miski ze śmietaną dodajemy połamane na większe kawałki bezy oraz większość truskawek (część zachowujemy do dekoracji), delikatnie mieszamy i przekładamy do pucharków. Dekorujemy pozostałymi truskawkami i podajemy.

Smacznego!
B

Tagi: desery
00:00, od-kuchni , Desery
Link Komentarze (6) »
niedziela, 16 czerwca 2013

Kochani!

Można powiedzieć, że kuchnia chińska pierogiem stoi. Mamy tu coś gotowanego, coś smażonego, coś gotowanego na parze, z całym wachlarzem smaków nadzienia. Ja zdecydowałam się spróbować przygotować pierogi dla mnie nietypowe - ich ciasto to jedynie mieszanka mąki oraz gotującej się wody, nadzienie bardziej swojskie z azjatycką nutą, jednak to sposób ich gotowania najbardziej mnie zaciekawił.
Potstickers (przywierające do patelni) to pierożki, które jednocześnie smażymy oraz gotujemy na parze. Jedna ich strona jest brązowa i chrupka, natomiast reszta ciasta pozostaje w jasnym kolorze o miękkiej konsystencji.
Z legend wynika, że pierożki te powstały przez przypadek. W czasie panowania dynastii Song (960-1280r n.e) kucharz na dworze Cesarza zapomniał o smażonych na patelni pierogach, jednocześnie przypiekając je zbyt mocno z jednej strony. Kucharz już zaczął obawiać się o swoją głowę, jednak z pomocą przyszedł jego syn proponując, że poda tak przypieczone pierogi cesarzowi jako swój nowy pomysł. Władcy tak mocno się spodobał pomysł chrupkich z jednej strony pierożków, że zostały one włączone na stałe do pałacowego menu.
Muszę Wam przyznać, że my z chęcią również dołączamy je do naszego repertuaru :)
Przepis na pierożki znaleziony tutaj, przepis na ciasto pochodzi z tego bloga.

Składniki (na około 16-18 sztuk):

  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 0,6 szklanki gotującej się wody
  • 1 por
  • 2 ząbki czosnku
  • 1x1cm kawałek świeżego imbiru
  • 300g mielonego mięsa wieprzowego
  • 3 łyżki sosy sojowego
  • pieprz do smaku
  • olej do smażenia
  • woda

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju i podsmażamy posiekanego pora, starty na tarce imbir oraz przeciśnięty przez praskę czosnek aż staną się aromatyczne. Dodajemy mielone mięso oraz sos sojowy i smażymy całość do momentu gdy mięso nie jest już dłużej surowe. Pamiętając aby w czasie smażenia mięso rozdrabniać - ja zawsze w trakcie smażenia "siekam" je pionowo postawioną drewnianą łopatką. Gotowe odstawiamy do wystygnięcia.
Do miski przesiewamy mąkę, mieszamy ją z solą oraz zalewamy gorącą wodą. Ciasto wyrabiamy na początku mieszając całość łyżką, a następnie kontynuujemy ręką w celu uzyskania gładkiego i elastycznego ciasta.
Tak przygotowane ciasto rozwałkowujemy na podsypanym mąką blacie i wykrawamy - ja wykrawałam kwadraty na trójkątne pierożki, jednak o wiele bardziej popularne są potstickers z krążków.
Przygotowane skórki z ciasta nadziewamy farszem, zlepiamy i odkładamy na podsypaną mąką deseczkę.
Na patelni z powłoką nieprzywierającą rozgrzewamy łyżkę oleju i układamy kilka pierożków. Podsmażamy przez chwilkę, tak aby strona na której pierogi dotykały patelni stała się chrupka i brązowa. W tym momencie na patelnię wlewamy około 1/6 szklanki wody i przykrywamy pokrywką. Czekamy aż reszta ciasta ugotuje się w powstałej parze, zdejmujemy pokrywkę i kontynuujemy smażenie do całkowitego wyparowania wody oraz ponownego uzyskania chrupkości na brązowej stronie. Gotowe pierogi zdejmujemy z patelni i czynność ponawiamy z pozostałymi.
Podajemy ciepłe.

Smacznego!
B



Tagi: obiadowe
00:00, od-kuchni , Obiadowe
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3




BLOG W 5 TRENDACH - Zagłosuj

Ebook Wielkanoc 2013




Akcja Kuchnie Świata...od-kuchni informacje, instrukcje, podsumowania


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria Top Blogi Blogroll.pl - katalog blogów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...